Park jest pełen rzeźb autorstwa Xawerego Dunikowskiego. Natomiast moją uwagę od razu przykuł ten pomnik, upamiętniający walki powstańcze pułku Baszta o Królikarnię i szkołę przy ulicy Woronicza. Zawędrowaliśmy także na taras widokowy, z którego rozciąga się widok na Mokotów i Siekierki. I na tym tle mam przyjemność zaprezentować moje nowe warkocze. Już mam ochotę wrócić do dredloków, bo mimo, że warkocze fajne, to jakoś tak się łyso czuję i objętość jakaś mizerna w porównaniu do dredloków(chociaż w jednej ręce się nie mieszczą), których nie mogłam objąć dwiema rękami. Wiem, że to tylko takie wrażenie, ale mimo to dreadlocks rulez:)! Dlatego też można się dopatrzeć pośród warkoczyków kilku dredków.



top-allegro, sukienka-h&m, naszyjnik-Świat spinek

a tu moj syneczek, który próbował urwać mi nos(to tylko tak wygląda:))

tolo-body, spodenki-cherokee, buty-mothercare:)
świetne zdjecie z Tolkiem :)
OdpowiedzUsuń na zawszejeżeli ty się czujesz łyso, to ja nie wiem co mam powiedzeć o swoich "włosach" :D
jesteś naprawdę przepiękna! kolejny cudowny zestaw, świetne połączenie. A Twoje fryzury to dzieła sztuki :)
OdpowiedzUsuń na zawszeA.
Wszystko mi się podoba. Super zestaw!
OdpowiedzUsuń na zawszeHah! Ja też dziś w tej maxi latam, ale z turkusowymi dodatkami :). Piękne to połączenie z czerwienią! Fajnie, że wróciłaś do warkoczyków na jakiś czas :). Ja za parę dni chyba swoje rozplotę :,(. A potem kto wie, może dredki za parę miesięcy :)?
OdpowiedzUsuń na zawszeoo bardzo fajny zestaw. ta czerwien, kroj, w ogole, niezle!
OdpowiedzUsuń na zawszeDo tej pory ani razu nie skomentowałam żadnego posta Twego, ale tym razem to zrobię. Jestem urzeczona.
OdpowiedzUsuń na zawszeWspaniała kobieta, piękne włosy.
Zauroczyły mnie Twe fryzury, a ta w tej chwili wskoczyła na miejsce pierwsze :D
No, pozdrawiam.
Chce mi się odmiany na głowie! Co robić, co robić?! :D
OdpowiedzUsuń na zawszedredlocki zdecydowanie lepsze, ale w warkoczykach pewnie wygodniej w lecie;) a połączenie sukienki z tubą super!=)
OdpowiedzUsuń na zawszeŚwietne zdjęcia! ładnie jesteś opalona. I synek, jak się nie mylę, tez uroczy.. pamietam jeszcze zdjecia jak byl malutki w wózku :)
OdpowiedzUsuń na zawszeWitam! Droga Madziu. Po pierwsze wyglądasz ślicznie, jak w każdej stylizacji :-) Chciałabym Ci bardzo podziękować, za to że prowadzisz ten blog. Dzięki Tobie zaczęłam kombinować z ubiorem :-) odnalazłam swój styl i w końcu zaczęłam nosić ubrania w których czuję się bardzo dobrze i kobieco. Dziękuję Ci za inspirację :-) Pozdrawiam Cię serdecznie. Karolina.
OdpowiedzUsuń na zawszeDostrzagam brak kolczykow;)czyzby Tolo wyszarpal?
OdpowiedzUsuń na zawszeAh no i te warkoczyki miodzio
Pięknie, zachwycająco. Baglady rulez:)
OdpowiedzUsuń na zawszeOla
A.-dziekuje!
OdpowiedzUsuń na zawszebastet-good idea:)
anonimowy z 7 lipca 2010 22:34-bardzo mi miło, że tak piszesz!
kocie oko-weź idź-zrobie ci i zdejmiesz po tygodniu:)załóżmy dredloki, te ktore masz
ŻuŻu-chyba troche lepiej, bo jednak fajniej nosic dredki w kucyku a jak spadaja na plecy to jest w nich gorąco, natomiast warkoce zwykle nosze spiete
Karolina-nawet nie wiesz jak wspaniale jest coś takiego czytać:)to teraz polecam założenie bloga, to tez bardzo dobre wpływa na rozwój modowy:)
Yarah-nie, jego najbardziej interesują okulary, które z uporem maniaka ściąga nam z nosów i głów. a z kolczykami chyba byłoby za dużo szczescia na raz:)
wyglądasz rewelacyjnie!!!
OdpowiedzUsuń na zawszeTolek jest boski, Twoja spódnica jest mega! ja bym w niej wyglądała śmiesznie :D
OdpowiedzUsuń na zawszeTobie jest bez wątpienia najładniej w ciemnych, zwykłych warkoczykach:) no CUDO po prostu!
OdpowiedzUsuń na zawszeMoże spróbuję i założe swój blog :-)Dziękuję Ci jeszcze raz za inspirację i życzę powodzenia w dalszym prowadzeniu tego jakże świetnego i pięknego bloga :-)
OdpowiedzUsuń na zawszePozdrawiam serdecznie. Karolina.
i znów fryzurowa "kicha"- pociągła twarz, bardzo szczupły korpus i ręce+ dłuuugaśne czarne warkoczyki ( z czarną opaską...) NIE. reszta- raczej pozytywnie- choć coś nie gra mi ze spódnicą- ale nie wiem co. piękny naszyjnik.
OdpowiedzUsuń na zawszepozdrawiam!
ym
p.s. - syna bys się wyparła, istny nordyk;P
Ym-szczerze mówiąc to nie uwazam aby którakolwiek z moich fryzur była kichą(no oporcz moich niezaplecionych wlosow).
OdpowiedzUsuń na zawszeAle PIĘKNIE WYGLĄDASZ!!!!!!! W warkoczykach wyglądasz tak klasycznie, ślicznie! Wcale nie łyso!!! ale mnie się podobają każde Twoje włosy, jesteś jedną z niewielu osób, którym naprawdę to pasuje! no i świetnie Ci w czerwieni, prosty look, ale niczego więcej nie trzeba. Idealnie :)
OdpowiedzUsuń na zawszeZestawienie tej spódnicy z czerwoną bluzką ogromnie mi się podoba. I ciągle nie mogę się napatrzeć na te twoje fryzury :)) To jest po prostu mistrzostwo świata! Czy dredloki, czy warkoczyki - zawsze wyglądasz zjawiskowo. No i oczywiście naszyjnik - jak zawsze - dobrany po mistrzowsku. Sunuś - królewicz - sama słodycz:) E-A
OdpowiedzUsuń na zawszeJakie długie te warkoczyki!
OdpowiedzUsuń na zawszePatrząc na Twoje fryzury najbardziejsz podobasz mi się w czarnych, czy to warkoczykach, czy dredach.
Chociaż przyznam, że wolę dredlocki u Ciebie. :)
Aleś Ty ładna!
OdpowiedzUsuń na zawszeI nie zgadzam się z anonimem wyżej, Twoje fryzury są świetne i bardzo do Ciebie pasują. A ta "pociągła twarz" (sama taką mam) to atut nie problem. Pozdrawiam.
ależ nie musisz tego tłumaczyć!ja wyrażam swą opinię- tylko tyle.
OdpowiedzUsuń na zawszepozdrawiam!
ym
p.s. wg mnie twoje naturalne włosy są niebo lepsze niż obecna "kicha":) ale to moje zdanie.
takich długich i pięknych chyba jeszcze nie miałaś:) zajebiste
OdpowiedzUsuń na zawszeslicznie wygladasz na zdjeciu z Synem. Mloda, usmiechnieta, slicznieeeeee :))
OdpowiedzUsuń na zawszeZawsze tak pwoaznie wygladasz na zdjeciach i jakos malo sie usmiechasz, ale jak juz dodasz fote z usmiechem to czuje, ze jestes fajna :)))
*KAro*
Często oglądam zdjęcia na tym blogu, chociaż nie jestem ani szafarką, ani też taki styl ubierania, jaki prezentujesz nie jest mi bynajmniej bliski. Ale jest interesujący, wyrazisty i zadziwiająco konsekwentnie go stosujesz. Zdjęcie z synkiem jest po prosu cudowne – tyle w nim miłości. Bardzo mnie poruszyło.
OdpowiedzUsuń na zawsze