poniedziałek, 4 października 2010

światowy dzień zwierząt

Z okazji Światowego Dnia Zwierząt przedstawiam po raz kolejny moją kocią czwórkę (chociaż zawsze jak piszę o nich 'moje' to mi ręka drży, bo przecież koty nie mają właściciela tylko personel pomocniczy:)).
 Taki dzień jak dziś jest świetną okazją do wspomożenia jakiejś organizacji pomagającej zwierzętom.
Bo nie oszukujmy się- zwierzęta  w Polsce lekko nie mają. Tym bardziej koty, wokół  których namnożyło się tyle bzdurnych i krzywdzących historii, że ich ilość naprawdę poraża. W każdym razie mój syn żyje pod jednym z dachem z czterema kotami i ma się całkiem nieźle. Koty również. Żadnych zbrodniczych zamiarów nie przejawiały w stosunku do Tola. On na szczęście też nie:).
Przechodząc do sedna-organizacją o której chce dzisiaj wspomnieć jest Kotylion .
Polecam odwiedzić ich stronę, na której można poczytać o wielu kocich historiach, a co najważniejsze dowiedzieć się jak można pomóc fundacji i jej podopiecznym. A można to zrobić na kilka sposobów-np. umieścić banerek fundacji na swojej stronie,  adoptować wirtualnie kota (koszt to jedyne 30zl!), przekazać 1% swojego podatku, można także wspomóc fundacje finansowo albo podarować potrzebne rzeczy. Sposobów jest wiele, wystarczy chcieć.  A dzień jak dzisiaj jest ku temu świetną okazją.
pomysłodawczynią akcji jest Asia autorka bloga asikowy.blogspot.com

 
Chelsea-z miasta Łodzi pochodzi

Milan-łodzianin na emigracji w stolicy
królowa matka-Brawurka

Bójka -kot z pretensjami do tronu.

16 komentarze:

  1. Piękną masz tą swoją kocią czwórkę.

    P.S. Ja też nie wiem skąd się biorą te wszystkie krzywdzące przesądy. W sumie kiedyś obudziłam się z kotem leżącym w poprzek na mojej szyi ale okazało się przy pierwszej próbie przełknięcia śliny że okrutnie mnie boli gardło, a Lukrecja zawsze kładła się tam gdzie mnie bolało i leżała aż przeszło, więc to się chyba też do zbrodniczych zamiarów nie zalicza ;)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  2. fajna ta "Twoja" czwórka :) ja mam dwa i ogromna alergie ale predzej sie wykoncze niz je komus oddam :)gdyby nie koszmarny katar napewno mialabym wiecej kociaków serce mi sie kraja jak widze te malenstwa platajace sie pod blokiem

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  3. powiem tak
    szanuję ludzi którzy maja serce do zwierzat. Twoje bije mocno :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  4. śliczne kiciaczki :))) co się Milanowi stało w oczko?

    Pozdrawiam, Kinia

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  5. Uwielbiam koty od zawsze i na zawsze!
    Prywata do Strachulca: tak, o Lukrecyjce to się już nasłuchałam sporo ;)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  6. czy Milan jest odd-eye czy tylko tak światło pada?
    Piękne Kocicha!

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  7. Brawurka taka grubiutka się wydaje na zdjęciu:))
    fajną, fajną masz kociarnię:))

    a jak Tolo i koty? dokucza im? czy pałają do siebie miłością?:))

    oliwia.

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  8. Personel pomocniczy - haha święta prawda :D Piekna czwórka :)

    mmm

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  9. Kocham kociaki i takie akcje :)
    Pozwoliłam sobie dodać Twój/Pani link do ulubionych :)
    Uwielbiam ten blog :D

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  10. Strachulec-chelsea jak była mała to kładla się mnarcinowi na szyi, ale nie wzłych zamiarach:)
    Alicja-tez kiedys mialam alergie
    Rzaba-dzieki :)
    kiwaczek-tak sie akurat zlozylo, ze kasa z reklamy na szafach idzie wlasnie na kotylion .
    Kinia-dobre pytanie, 3 weterynarzy mialo na ten temat rozne zdanie
    ale nie wiem ktore jest prawdziwe
    ayamatte-on ma cos z okiem . to nie kwestia swiatla.zreszta chelsea tez-ma blizny po kocim katarze
    oliwia-ani jedno ani drugie. one sie go boja, bo chyba nie wiedza czego sie po nim spodziewac. nic im nigdy nie zrobil, bo ja bym nie pozwolila na to, wrecz przeciwnie-jak milan lezy u kogos na kolanach to tolek podchodzi i chce go głaskac
    panna zuzanna-a dziekuje, tylko nie pani:)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  11. rany...cztery koty!i pewnie cztery indywidualności:))
    ja mam psa,żółwia i chomika;)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  12. oliwia-mialam sprostowac kwestie tuszy brawurki, otóz ona nie jest gruba, tylko ma dlugie futro,ktore daje efekt tęgosci. najgrubsza jest chelsea.
    tara-no troche tak jest. tym bardziej, ze jestem swiadkiem walki o władze. brawurka, ktora była pierwsza i jest najwazniejsza w stadzie ma problemy z bójką, ktora chcialaby być równie wazna. a milan i chelsea to takie przydupasy -on bojki, ona własciwie nie wiadomo kogo:)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  13. Piękne futra :) Podziwiam, że macie aż cztery. My przy dwóch czasem wymiękamy jak sobie w środku nocy przypomną że trzeba pobiegać albo jakąś bójkę uskutecznić :)
    Ale rekompensują się potem miziankami i mruczeniem :)

    No i koty mają zbawienny wpływ na człowieka. Odpręża już samo ich obserwowanie :)

    Baglady, a czy któryś jest z Fundacji Felis? Bo coś mi się o uszy obiło :)

    Pozdrawiam!

    blackmeg

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  14. uhm. no tak zdjęciu po pyszczku mi się wydawało, że za dobrze odżywiona ;p
    ale piękną kociczką jest :))
    Bójka ma fajną plamkę na nosku. Jakby ktoś jej starł umaszczenie:)

    a i skoro Brawurka i Bójka toczą ''walkę'' o pierwszeństwo to ich imiona są strzałem w dziesiątkę :D

    oliwia.

    OdpowiedzUsuń na zawsze

Nie SPAMUJ!
Komentarze zawierające jakąkolwiek reklamę będą kasowane.Tak, te z linkiem do Twojego blogaska i z zaproszeniem na konkursik/giveaway itp. też. W pierwszej kolejności.
Jeśli chcesz wkleić aktywny link wstaw następujący kod:
<a href="adres">nazwa</a>

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails

Obserwatorzy