Taki dzień jak dziś jest świetną okazją do wspomożenia jakiejś organizacji pomagającej zwierzętom.
Bo nie oszukujmy się- zwierzęta w Polsce lekko nie mają. Tym bardziej koty, wokół których namnożyło się tyle bzdurnych i krzywdzących historii, że ich ilość naprawdę poraża. W każdym razie mój syn żyje pod jednym z dachem z czterema kotami i ma się całkiem nieźle. Koty również. Żadnych zbrodniczych zamiarów nie przejawiały w stosunku do Tola. On na szczęście też nie:).
Przechodząc do sedna-organizacją o której chce dzisiaj wspomnieć jest Kotylion .
Polecam odwiedzić ich stronę, na której można poczytać o wielu kocich historiach, a co najważniejsze dowiedzieć się jak można pomóc fundacji i jej podopiecznym. A można to zrobić na kilka sposobów-np. umieścić banerek fundacji na swojej stronie, adoptować wirtualnie kota (koszt to jedyne 30zl!), przekazać 1% swojego podatku, można także wspomóc fundacje finansowo albo podarować potrzebne rzeczy. Sposobów jest wiele, wystarczy chcieć. A dzień jak dzisiaj jest ku temu świetną okazją.
pomysłodawczynią akcji jest Asia autorka bloga asikowy.blogspot.com
| |
| Chelsea-z miasta Łodzi pochodzi |
| Milan-łodzianin na emigracji w stolicy |
| królowa matka-Brawurka |
| Bójka -kot z pretensjami do tronu. |
Piękną masz tą swoją kocią czwórkę.
OdpowiedzUsuń na zawszeP.S. Ja też nie wiem skąd się biorą te wszystkie krzywdzące przesądy. W sumie kiedyś obudziłam się z kotem leżącym w poprzek na mojej szyi ale okazało się przy pierwszej próbie przełknięcia śliny że okrutnie mnie boli gardło, a Lukrecja zawsze kładła się tam gdzie mnie bolało i leżała aż przeszło, więc to się chyba też do zbrodniczych zamiarów nie zalicza ;)
fajna ta "Twoja" czwórka :) ja mam dwa i ogromna alergie ale predzej sie wykoncze niz je komus oddam :)gdyby nie koszmarny katar napewno mialabym wiecej kociaków serce mi sie kraja jak widze te malenstwa platajace sie pod blokiem
OdpowiedzUsuń na zawszepowiem tak
OdpowiedzUsuń na zawszeszanuję ludzi którzy maja serce do zwierzat. Twoje bije mocno :)
dzięki za kotylion.
OdpowiedzUsuń na zawsześliczne kiciaczki :))) co się Milanowi stało w oczko?
OdpowiedzUsuń na zawszePozdrawiam, Kinia
Uwielbiam koty od zawsze i na zawsze!
OdpowiedzUsuń na zawszePrywata do Strachulca: tak, o Lukrecyjce to się już nasłuchałam sporo ;)
czy Milan jest odd-eye czy tylko tak światło pada?
OdpowiedzUsuń na zawszePiękne Kocicha!
Brawurka taka grubiutka się wydaje na zdjęciu:))
OdpowiedzUsuń na zawszefajną, fajną masz kociarnię:))
a jak Tolo i koty? dokucza im? czy pałają do siebie miłością?:))
oliwia.
kolejne kociska ;-)
OdpowiedzUsuń na zawszePersonel pomocniczy - haha święta prawda :D Piekna czwórka :)
OdpowiedzUsuń na zawszemmm
Kocham kociaki i takie akcje :)
OdpowiedzUsuń na zawszePozwoliłam sobie dodać Twój/Pani link do ulubionych :)
Uwielbiam ten blog :D
Strachulec-chelsea jak była mała to kładla się mnarcinowi na szyi, ale nie wzłych zamiarach:)
OdpowiedzUsuń na zawszeAlicja-tez kiedys mialam alergie
Rzaba-dzieki :)
kiwaczek-tak sie akurat zlozylo, ze kasa z reklamy na szafach idzie wlasnie na kotylion .
Kinia-dobre pytanie, 3 weterynarzy mialo na ten temat rozne zdanie
ale nie wiem ktore jest prawdziwe
ayamatte-on ma cos z okiem . to nie kwestia swiatla.zreszta chelsea tez-ma blizny po kocim katarze
oliwia-ani jedno ani drugie. one sie go boja, bo chyba nie wiedza czego sie po nim spodziewac. nic im nigdy nie zrobil, bo ja bym nie pozwolila na to, wrecz przeciwnie-jak milan lezy u kogos na kolanach to tolek podchodzi i chce go głaskac
panna zuzanna-a dziekuje, tylko nie pani:)
rany...cztery koty!i pewnie cztery indywidualności:))
OdpowiedzUsuń na zawszeja mam psa,żółwia i chomika;)
oliwia-mialam sprostowac kwestie tuszy brawurki, otóz ona nie jest gruba, tylko ma dlugie futro,ktore daje efekt tęgosci. najgrubsza jest chelsea.
OdpowiedzUsuń na zawszetara-no troche tak jest. tym bardziej, ze jestem swiadkiem walki o władze. brawurka, ktora była pierwsza i jest najwazniejsza w stadzie ma problemy z bójką, ktora chcialaby być równie wazna. a milan i chelsea to takie przydupasy -on bojki, ona własciwie nie wiadomo kogo:)
Piękne futra :) Podziwiam, że macie aż cztery. My przy dwóch czasem wymiękamy jak sobie w środku nocy przypomną że trzeba pobiegać albo jakąś bójkę uskutecznić :)
OdpowiedzUsuń na zawszeAle rekompensują się potem miziankami i mruczeniem :)
No i koty mają zbawienny wpływ na człowieka. Odpręża już samo ich obserwowanie :)
Baglady, a czy któryś jest z Fundacji Felis? Bo coś mi się o uszy obiło :)
Pozdrawiam!
blackmeg
uhm. no tak zdjęciu po pyszczku mi się wydawało, że za dobrze odżywiona ;p
OdpowiedzUsuń na zawszeale piękną kociczką jest :))
Bójka ma fajną plamkę na nosku. Jakby ktoś jej starł umaszczenie:)
a i skoro Brawurka i Bójka toczą ''walkę'' o pierwszeństwo to ich imiona są strzałem w dziesiątkę :D
oliwia.