W tym przybytku zabawy można zaobserwować kilka typów dzieci i rodziców.
Zacznijmy od dzieci.
Pierwszy rodzaj naszych milusińskich to rodzicoolewacze.
Rodzicoolewacz charakteryzuje się tym, że po przekroczeniu bramy placu zabaw ma rodziców w wielkim poważaniu. Od tej chwili liczą się tylko nowo poznani koledzy i dobra zabawa.
Kolejny typ dziecka to rodzicoangażowacz. Ten typ charakteryzuje się tym, że nie bawi się samodzielnie-przy każdej zabawie potrzebuje rodzica. Na huśtawce buja się z rodzicem, zjeżdża ze zjeżdżalni trzymając rodzica za rękę, w piaskownicy rodzic musi mu towarzyszyć w robieniu babek itd. itp.
Kolejny typ dziecka to rodzicoentuzjasta. Ten typ to mieszanka dwóch poprzednich. Rodzic jest mu potrzebny po to, aby mógł podziwiać wyczyny latorośli. Jeśli usłyszycie gromki okrzyk "mamo patrz!" to znak, że trafiliście na rodzicoentuzjaste.
Pora na omówienie typów rodziców występujących na placu zabaw.
I tutaj zaczynają się schody, bo klasyfikacja rodziców jest bardzo szeroka.
Pierwszy to ławkowicz (zwany także staczem, w przypadku braku wolnych miejsc na ławce).
Rodzic z tej kategorii jest bardzo łatwy do rozpoznania-siedzi na ławce ( bądź podpiera płot) i z kamiennym wyrazem twarzy, przetykanym wymuszonymi uśmiechami obserwuje dziecko.
W tej kategorii występują też podkategorie:
- ławkowicz-smartfonowy: jak sama nazwa wskazuje dzierży w dłoni smartfona i na przemian obserwuje dziecko i siedzi na fejsie.
- ławkowicz-komórkowy (lub czytacz): posiada zwykły telefon komórkowy, przez który zwykle prowadzi telekonferencje, lub po prostu czyta książkę, gazetę itp.
- ławkowicz-czasoprzyspieszacz: co chwila zerka na zegarek i odlicza minuty do chwili, gdy będzie mógł opuścić plac, wciskając dziecku kit o tym, że pora iść bo: komary gryzą/ robi się ciemno/zimno itd. itp.
Kolejna kategoria to spacerowicz. Typ ten charakteryzuje się tym, że nie siedzi bezczynnie na ławce, ale spaceruje po placyku, obserwując dziecko. I tu także mamy podkategorie:
- spacerowicz aktywny: bierze udział w zabawach ze swoim dzieckiem
- spacerowicz pasywny: obserwuje dziecko mniej lub bardziej czujnie, nie biorąc udziału w zabawie
- spacerowicz nadopiekunczy: obserwuje dziecko bardzo uważnie, asekurując je przy niemal każdej zabawie, coby sobie żadnej krzywdy nie zrobiło. Dla wzmocnienia przekazu przypomina o ostatniej kontuzji:).
Rodzic towarzyski występuje w dwóch podkategoriach:
- rodzic cierpiący: nie oszukujmy się, plac zabaw jest może świetną zabawą dla dziecka, ale dla dorosłego już raczej nie. Dlatego też rodzic cierpiący znajduje podobnego sobie towarzysza niedoli, w imię zasady, że w dobrym towarzystwie czas szybciej płynie.
- rodzic radosny: rodzic, który czerpie radość z przyjścia z dzieckiem na plac zabaw i z poznawania innych rodziców, którym może opowiadać jakie to jego dziecko jest mądre, grzeczne, wspaniałe (niepotrzebne skreślić).



świetny zestaw :)
OdpowiedzUsuń na zawszeJestem w 7ym miesiącu ciąży, regularnie przeglądam Twojego bloga i mam nadzieje, ze będę równie fajnym rodzicem dla Antosia ;)
OdpowiedzUsuń na zawszePozdrawiam serdecznie.
hehe widze ze chyba dotarly do ciebie smieszne filmiki apropo sciezek rowerowych;p hih świetną masz fryzure
OdpowiedzUsuń na zawszeaaaa jak tak tylko napisze --MASZ RE-WE-LA-CYJ-NA FRY-ZUUUR-KEEE
OdpowiedzUsuń na zawszeTekst super, ale błagam, popraw "chuśtawkę" na "huśtawkę" i moje poczucie estetyki wróci na miejsce:)
OdpowiedzUsuń na zawszeTruskawkowa
Oj uśmiałam się :D Dobry tekst! A ten sweterek to z jakiejś nowej kolekcji?
OdpowiedzUsuń na zawszemój synu jest połączeniem rodzicoangażowacza z rodzicoentuzjastą. ja jestem ławkowiczem książkowym.
OdpowiedzUsuń na zawszenie uwzględniłaś jeszcze widocznego na pierwszy rut oka rodzica niedzielnego :D
dziewczyno popatrz na siebie! przeciez te wlosy wygladaja jak tandetna peruka! paluchy wystaja ci z butow, to raczej nie faso dla siebie. nie komentuje nigdy bo ogolnie mam w nosie zeby komus powiedziec ladnie czy brzydko wyglada, ale ty wygldasz serio brzydko :/
OdpowiedzUsuń na zawszePominęłaś ławkowicza czytającego! Tak, tak, tacy też się zdarzają :)
OdpowiedzUsuń na zawszePzdr
Olga
Iście GENIALNE! Ostatnio sporo przesiaduję w piaskownicy i mam baaardzo podobne obserwacje;)
OdpowiedzUsuń na zawszeUśmiałam się nieźle! Sama należę do kilku kategorii. Bardzo lubię do Ciebie zaglądać, podoba mi się Twój styl pisania. I jeszcze jedno:jesteś prześliczna! Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuń na zawszeLily
polecam przeczytanie artykułu:
OdpowiedzUsuń na zawszehttp://kobieta.newsweek.pl/co-na-blogach-reklamuja-szafiarki,81663,1,1.html
piszą o tobie
Te włosy masz zachwycające. nie mogę się napatrzeć...
OdpowiedzUsuń na zawszeTruskawkowa-już:)dzięki, nie wiem skąd mi sie ta chustawka wzięła, ale sa takie wyrazy, których pisownia jakoś tak wizualnie mi nie pasuje:)
OdpowiedzUsuń na zawszeBastet-stary jak świat:)
aga-shit happens
anonimowy-wiem, że chcesz wierzyć w coś innego, ale nie ma tam słowa o mnie:)a artykuł sama wrzucalam na szafowego fejsa
Spacerowicz aktywny/pasywny. Bywa, że ławkowicz-czasoprzyspieszacz (ale nie tak skrajnie jak opisałaś.
OdpowiedzUsuń na zawszeCórka z kolej zdecydowanie rodzicoentuzjasta, choć pozostałe po trochu mogą czasem pasować ;)
A Tobie panterka chyba nigdy się nie znudzi, co? :D
Uwielbiam Twoją nową fryzurkę!!!
OdpowiedzUsuń na zawszePodoba mi się kardigan, chętnie bym sobie pożyczyła :D
O, to ja jestem spacerowicz aktywny, bądź pasywny, a Junior to rodzicoolewacz zaraz po wtargnięciu na plac zabaw, a potem rodzicoentuzjasta, nawet "taddaam" krzyczy ze szczytu zjeżdżalni :)
OdpowiedzUsuń na zawszeJeszcze są trajkoczące nadopiekuńcze babki, które dbają, aby dziecko się w piaskownicy nie spociło, a już nie-daj-boże ubrudziło.
Przez Ciebie też lubuję się ostatnio w bandankach (szczególnie przy mojej grzywce).
Dobrze napisane, nigdy nie lubilam chodzic na place zabaw, te stada wrzeszczacych dzieciakow i mamusie ciumkajace... Niestety jak moja corka byla mala to chodzilam i zdecydowanie nalezalam do kategorii lawkowiczow cierpiacych i pasywnych :-)
OdpowiedzUsuń na zawszepiękne te włosy. z tą bandanką jeszcze bardziej mi się podobają. również mam skojarzenie z lekkim pin-up. no mam nadzieję że na ścieżce rowerowej nie stałaś więcej niż 3 sekundy ;)
OdpowiedzUsuń na zawszeMasz niemożliwe oczy :) nadawałabyś się do telewizji bo są bardzo charakterystyczne :) zapraszam do mnie :)
OdpowiedzUsuń na zawszeJa do pewnego wieku (ok. 4 lat) bylam rodzicielka aktywna.
OdpowiedzUsuń na zawszeobecnie jestem matka siedzaco-czytajaca, lub siedzaco-plotkujaca z innymi matkami :-)
ps. tak przy okazji uderzylo mnie ostatnie zdjecie BETONOWEGO placu zabaw?? az mi sie slabo zrobilo, gdyz u nas tez sa te "rowerki" i kiedy sobie przypomne jak mlody na nich szaleje (ale na szczescie u nas jest wokol piasek) pzdr
Gosia z Kalisza
wgarniturze-nie przewiduje:)
OdpowiedzUsuń na zawszeanonimowy-ja też nie przepadam, ale co poradzic skoro dziecię lubi:)
Gosia-bez obaw-to nie beton, to taki fajny materiał (?) dosyć miękki, którym wykładane są właściwie wszystkie znane mi place zabaw. to naprawdę dobra opcja, bo to jest miękkie i przy upadku dziecko na pewno nie zrobi sobie krzywdy.
te włosy są spięte czy krótkie? wyglądają rewelacyjnie :)
OdpowiedzUsuń na zawszeDomi
świetna bandana , nigdy nie widziałam w takich kolorach .;)
OdpowiedzUsuń na zawszePrzypominasz mi Vanesse z Gossip Girl :)
OdpowiedzUsuń na zawszeto podłoże to tartan. Dokładnie taki jaki stosuje się na bieżni.
OdpowiedzUsuń na zawsze(http://pl.wikipedia.org/wiki/Tartan_(tworzywo_sztuczne))
Ale świetnie napisane :D
OdpowiedzUsuń na zawszeZgadzam się z soie w kwestii fajności Twojej jako rodzica :)))))
oj tych grup i podgrup jest masa. w niemczech nie mozna przyznac sie ze nie lubi sie chodzic z dziecmi na plac zabaw bo przeciez to jest takie fajne i wspaniale wiec raczej wiekszosc rodzicow ktorych ja widuje to aktywisci ale tacy sprytni;) bawia sie z dziecmi i jednoczesnie plotkuja z innymi rodzicami:)
OdpowiedzUsuń na zawsze